Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Liczne spośród nich, zwłaszcza z przełomu XVIII i XIX wieku, wywodzą się z pier­wszego polskiego dzieła o kuchni autorstwa Stanisława Czemieckiego; na inne składają się doświadczenia sprawdzone w wieku XVIII, a może i dawniejszych, utrwalone w ustnej tradycji, a do druku dopiero w wieku XIX trafiające. Można być bowiem zna­komitym kucharzem, nawet kuchmistrzem, a umiejętności swoich nie chcieć lub nie potrafić przekazać na piśmie.Ci, którzy książki takie pisali, odznaczać się musieli nie tylko dużą wiedzą i doświadczeniem zawodowym, ale także swoistą filozofią, co daje się zauważyć w marginesowych dywagacjach i uwagach, jakimi swoje prace opatrywali. Uwagi te dowodzą samodzielności myślenia autorów, którzy przecież nie ukończyli żadnego liceum gastronomicznego, bo takowe nie istniały, nie mogli także wspierać się opracowaną i spisaną podstawową wie­dzą teoretyczną.

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Książka Lucyny Cwierczakiewiczowej, podobnie jak ongiś Compendium… — stała się wzorem dla wielu późniejszych auto­rów, a właściwie autorek, które w tej gałęzi „literatury pięknej” przejęły berło przodownictwa. Żadna z późniejszych książek ku­charskich, np. Dieslowej czy Monatowej i wielu innych, nie osiągnęła takiej popularności jak 365 obiadów… i ich autorka. W aspekcie historycznym powiedzia­no, nie uzupełnić i nie zilustrować dawnymi przepisami kulinar­nymi. Starano się wybrać je tak, aby zawierały wszystkie rodzaje potraw, a także, żeby to były sposoby przyrządzania posiłków rzeczywiście po polsku, często i chętnie jadanych w Polsce. „Sta­rożytności” tych przepisów dojść trudno.

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Gdy poszła do teatru lub na koncert, wszędzie było jej pełno. Robiła koło swojej osoby wiele hałasu, wszędzie chciała być pierwsza. Nie lubiano jej, ale się z nią liczono, bo język miała obrotny i każdego umiała obmówić lub dopiec do żywego. O sobie samej była wielkiego mniemania — miała się za największą do­skonałość w całej Warszawie.” Te ostatnie, ostre słowa autora wspomnień, Józefa Galewskie­go można by stosować do przeważnej części mistrzów patelni, a tym bardziej do autorów przepisów owych patelnianych wspaniałości. Zazwyczaj bywają oni jak najwyższego mniemania o   sobie — nie bez pewnej chyba racji! Zajmują się przecież twórczo ważną dziedziną ludzkiego życia — dogadzaniem podnie­bieniu…

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Gdy wracała do domu, wnoszono ją na specjalnym krześle, które stało na frontowych schodach, w kąciku na parterze. Trzeba było do tego dwóch silnych ludzi. Jednym bywał nasz dozorca Mita- szewski, już do tego przyzwyczajony, ale drugiego należało zawsze szukać. Przychodziło to z trudnością, bowiem Cwiercia­kiewiczowa i sama była ciężka, i jeszcze cięższa do płacenia. Uważała, że powinno się jęj dopłacać za to, iż raczy dać się za­nieść na pierwsze piętro. Nieraz więc dozorca biegał po ulicy i szukał chętnych. Pewnego razu taki chętny nie miał tyle sił ile potrzeba, i w połowie drogi upuścił nosidła. Zrobił się taki huk, iż myślano, że dom się wali. Jak ona zaczęła krzyczeć, to chyba umarłego by poruszyła.  Niefortunny amator zarobku uciekł (…)Gdy była w domu, cały dzień spędzała w kuchni, mając do pomocy dwie służące. Wymyślała różne nowe potrawy. Co chwila słychać było jak krzyczy: podaj mąki!, teraz cukru!, jaj!, uważaj po przypali się!, mały ogień! …tak ciągle przez cały dzień. Nic dziwnego, że doszła do takiej tuszy: cały dzień w kuchni i ciągle coś próbowała. Nie darmo zresztą napisała to epokowe dzieło «365 obiadów.

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

We współcześnie ukazujących się wspomnieniach starych warszawiaków można znaleźć niejedną wzmiankę o pani Lucy­nie — postaci, dla Warszawy ostatnich dziesiątków lat ubiegłego stulecia’ charakterystycznej, także daleko poza granicami War­szawy sławnej. Oto przykład. „W roku 1889 przeprowadziliśmy się na Królewską 3. Mieszkali tu przeważnie ludzie zamożni i znani. Na przykład Lucyna Cwierciakiewiczowa, autorka książki «365 obiadów* ale nie dla ubogich (…) Była to postać popularna w całej Warszawie, głównie dla tuszy, takiej jak słynna ostatnia królowa Madaga­skaru — Ranavalo, co to nie mogła wejść do wagonu, bowiem ważyła około dwustu kilogramów. Cwierciakiewiczowa schodziła ze schodów tyłem, stopień po stopniu, co trwało z pół godziny.

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Najbardziej jednak znana, do dnia dzisiejszego wielokroć wspominana w rozmaitych publikacjach i periodykach, jest nie­wątpliwie praca pani Lucyny Cwierczakiewiczowej. Na karcie tytułowej książki czyta się: 365 obiadów za pięć złotych przez Lucynę C. autorkę jedynych praktycznych przepisów z dodat­kiem 12 obiadów postnych bez ryb. O popularności książki świad- , czy, że wydana pierwszy raz w roku 1858, do roku 1873 doczekała się dziewięciu wydań. Na wstępie autorka odsyła pilnego czytelnika, w pełni pragną­cego korzystać z jej porad, do innego swego dzieła pod nazwą: Jedyne praktyczne przepisy wszelkich zapasów spiżarnianyćh. Następuje kalendarz z rozdysponowaniem dań obiadowych na wszystkie kolejne dni roku

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Wspomniana książka wydana w Lipsku w połowie stulecia nosi tytuł: Dwór wiejski dzieło poświęcone Gospodyniom polskim przydatne i Osobom w mieście mieszkającym przez Karolinę z Potockich Nakwaską; składa się zaś z trzech tomów, z których pierwszy zawiera: Dom wiejski, drugi — Kuchnią wiejską, a trzeci — Rady i przepisy. Prawie równocześnie, w roku 1847 ukazała się wydana w Warszawie anonimowa książka zalecająca się tytułem Wydoskonalona kucharka zawierająca w sobie opisa­nie potraw i różnych napojów oraz sekreta toaletowe, nowe spo­soby prania bielizny i szali, w cenie 2 ruble srebrem; wyszła zaś „W drukarni J. Jaworskiego, przy ulicy Miodowej w Pałacu Rzą­dowym dawniej Paca zwanym”…

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Prawdziwy rozkwit wydawnictw poświęconych kuchni nastą­pił w wieku XIX. Obok opracowań takich, jak omawiany w dru­giej części tej książki Piast, które były czymś pośrednim między książką kucharską, a zbiorem dobrych rad gospodarskich i nowi­nek ze świata, ukazywały się zbiory przepisów poświęconych wyłącznie kuchni. Ich autorzy nie stronili od licznych filozofują­cych uwag i rozważań traktujących o estetyce podania posiłków, problemach dietetycznych, poradach zdrowotnych, a nawet za­gadnieniach społecznych. Do tych ostatnich należy dzieło Karoliny Nakwaskiej, w którym autorka walczy o równouprawnienie kobiet… na tere­nie kuchni. Tu trzeba powiedzieć, że do połowy tegoż stulecia berło kuchmistrzostwa dzierżyli niepodzielnie mężczyźni.

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Natomiast ogromnym wzięciem i popular­nością w całej Rzeczypospolitej cieszyły się corocznie (w latach 1723—1769) wydawane periodyki, pod tytułem: Kalendarz polski i ruski na rok Pański od Narodzenia Chrystusowego… (taki a taki). Ich wydawcą był Stanisław Duńczewski, dziedzic na kilku wioskach, „doktor obojga praw i filozofii, profesor astronomii w akademii Zamojskiej, trybunału ordynacji Zamojskiej assesor, tudzież trybunału Koronnego geometra przysięgły”, i Tenci mąż wielce, jak widać, uczony zapełniał swe Kalendarze.., najróżniejszymi, często bałamutnymi wiadomościami i utworami — od kiepskiej poezji poczynając na astronomii kończąc. Jednakże znajdowały się tam również porady i uwagi gospodar­skie użyteczne i rzeczywiście ciekawe.

Styczeń 30th, 2015 Author: admin

Należy bowiem zauważyć jedno — Compendium… zawierało przepisy na potrawy rzeczywiście polskie, chętnie i często podawane od Bóg wie jak dawnych czasów. Stąd też brała się zapewne ogromna popular­ność tej pracy wielekroć pod różnymi tytułami przedrukowywa­nej, a także częściami odpisywanej przez późniejszych autorów. Nawet i jeszcze w książkach kucharskich wydawanych jako „najnowocześniejsze” można znaleźć przepisy wywodzące się z dziełka „urodzonego” Stanisława Czernieckiego, którego bez przesady „ojcem’ kucharstwa polskiego” nazwać należy. W wieku osiemnastym poza przedrukami mniej lub więcej dokładnymi z Compendium Ferculorum… nie ukazała się inna księga kucharska.